Przejdź do treści głównej
Ślub, chrzest, noworodki · studia fotograficzne

Ten dzień się nie powtórzy

Nikt nie pyta najpierw o cenę. Pyta sam siebie, po cichu: "a jeśli zdjęcia mi się nie spodobają?" — przy chrzcie albo sesji noworodkowej w dziesiątym dniu nie ma drugiego podejścia. Strona odpowiada przed pierwszą wiadomością: cała sesja, od pierwszego kadru do ostatniego, i co robicie, gdy coś pójdzie źle. Od 450 €

Ceny wyjściowe. Każdy projekt otrzymuje indywidualną wycenę.

Co musi zobaczyć, zanim do was napisze

  • Całe sesje, nie sześć najlepszych kadrów — chrzest od przyjścia gości do ostatniego zdjęcia, po kolei, 40-60 kadrów, dokładnie to, co dostałaby rodzina. Po wyborze nikt nie pozna, czy reszta dnia wygląda tak samo. Galeria zbudowana pod komplety. (w cenie, od 450 €)
  • Kto przyjeżdża z aparatem tego dnia — jego imię i nazwisko, nie "nasz zespół", plus trzy sesje, które sam zrobił. Jeśli w niektóre terminy wysyłacie kolegę, wpiszcie go na tę samą stronę, z jego pracami. Człowiek ma prawo wiedzieć, kto wchodzi mu do domu o szóstej rano.
  • Co robicie, gdy idzie źle, spisane wcześniej — deszcz na ceremonii w plenerze: dokąd się przenosicie. Pada korpus: macie drugi, napiszcie jaki. Chorujecie: kto was zastąpi, z nazwiska. Karta się sypie: napiszcie, czy nagrywacie równolegle na dwie karty. To fakty o waszym sprzęcie i waszych umowach, każdy możecie sprawdzić sami.
  • Co dostanie i kiedy — ile obrobionych kadrów, w ile tygodni, w jakim formacie, kto je obrabia, ile dodatkowych kadrów na prośbę, jak długo trzymacie archiwum po oddaniu. W liczbach, nie w "szybko" i "dużo".
  • Policz sam: weź zapytania z ostatnich trzech miesięcy i zrób dwa stosy — te, które zaczynają się od "ile to kosztuje?", i te, które zaczynają się od "widziałam chrzest w Kazimierzu, jest pan wolny 12 lipca?". Drugi stos robi strona, nie wy: ci ludzie zobaczyli dość, żeby przestać negocjować cenę. Jeśli jest cieńszy, wasza strona pozwala im dojść do pytania o pieniądze, zanim zobaczą choć jeden cały dzień.

Wyślijcie trzy sesje, nie portfolio

Trzy pełne sesje dokładnie tak, jak oddaliście je klientowi, plus co robicie przy deszczu i kto przyjeżdża, gdy wy nie możecie. Z tego wychodzi struktura strony, a ja mówię, czego brakuje, żeby ktoś zdecydował sam — bez telefonu z prośbą o "jeszcze kilka zdjęć z tamtego wesela"