Przejdź do treści głównej
Polska · audyt

Audyt SEO strony

Diagnoza, po której wiadomo co robić — uporządkowana według tego, ile daje, a nie ile zajmuje.

Co dostajecie na koniec

Audyt kończy się listą działań w kolejności: co blokuje stronę dziś, co da się naprawić w tydzień, a co wymaga miesięcy. Nie stustronicowym plikiem, w którym wszystko jest tak samo ważne — bo taki raport nie prowadzi do żadnej decyzji. Jedna rzecz wraca w polskich audytach częściej niż gdziekolwiek indziej: adresy z polskimi znakami. Historycznie budowane sklepy i blogi mają URL-e z «ą», «ł» czy «ż», które przeglądarka koduje procentowo — a po latach obok nich żyją wersje bez znaków, z tą samą treścią. Dwie strony konkurują ze sobą o to samo zapytanie i obie tracą. To zwykle najtańsza pojedyncza poprawka w całym zestawieniu.

Co sprawdzamy

Technika

Szybkość, indeksowanie, przekierowania, mapa strony — czy Google w ogóle widzi to, co ma zobaczyć

Adresy

Polskie znaki w URL-ach i ich bezznakowe duplikaty — dwie wersje tej samej treści konkurują ze sobą

Treść

Czy strona odpowiada na pytania, które ludzie faktycznie wpisują, w formach, w których je wpisują

Pomiar

Czy Analytics i Search Console mierzą to, co myślicie, że mierzą — z uwzględnieniem zgód

Konkurencja

Kto stoi wyżej i dlaczego — konkretnie, a nie «bo mają większy budżet»

Wynik

Lista działań w kolejności opłacalności, z oceną nakładu przy każdym

Czym się różni od darmowego skanu

  • Człowiek ogląda stronę, nie tylko narzędzie ją skanuje
  • Działania w kolejności opłacalności, nie alfabetycznie według błędu
  • Przy każdym punkcie ocena nakładu — wiecie, co jest na tydzień, a co na kwartał
  • Mówimy też, czego robić NIE trzeba, choć narzędzie to zgłasza
  • Raport zostaje Wasz — także wtedy, gdy wdroży go kto inny

Częste pytania

Czym audyt różni się od darmowego skanu online?

Skan wypisuje wszystko, co odbiega od wzorca, i traktuje to jednakowo. Audyt oddziela rzeczy, które faktycznie kosztują Was pozycje, od tych, które narzędzie zgłasza z przyzwyczajenia. Największą wartością bywa lista tego, czego robić nie trzeba.

Ile trwa audyt?

Zwykle od kilku dni do dwóch tygodni, zależnie od wielkości serwisu. Sklep z tysiącami podstron wymaga więcej niż strona firmowa — nie dlatego, że jest więcej klikania, tylko dlatego, że wzorce problemów trzeba potwierdzić na próbkach.

Czy musimy potem współpracować z Wami?

Nie. Raport zostaje Wasz i jest napisany tak, żeby wdrożył go dowolny wykonawca. Audyt, który da się zrealizować tylko z jego autorem, nie jest diagnozą, tylko ofertą w przebraniu.

Co jeśli okaże się, że strona jest w porządku?

To też jest wynik i mówimy go wprost. Czasem problemem nie jest strona, tylko brak treści albo zły dobór fraz — i wtedy przebudowa niczego nie zmieni poza fakturą.

Zamówić audyt

Podajcie adres strony i branżę — odeślemy zakres audytu i termin, zanim cokolwiek zaczniemy.